Doing nothing in Dahab / Nicnierobienie w Dahab
Dwa tygodnie w styczniu - przez pierwszy trochę wiało, później coraz mniej, temperatura rosła (w dzień nigdy nie było poniżej 22-23 C) i w ostatnie dni uciekaliśmy przed słońcem do pokoju.
Dahab - miłe egipskie miasteczko otoczone z jednej stromymi górami, drugiej morzem - na horyzoncie wybrzeża Arabii Saudyjskiej. Krajobraz surowy - jednak wystarczy w masce spojrzeć pod granatową powierzchnię wody i nagle otacza nas inny świat. Dlatego nurków tu więcej, niż wielbłądów. Snurków ;-) (czyli rurkowiczów) też sporo - trudno sobie wyobrazić bardziej dostępne i wciąż jednak dziewicze rafy, tak pełne życia.
Kiedy znudzi się nam podglądanie wszelkiego podwodnego robactwa, możemy spędzić noc na pustyni (przy pełni można czytać gazetę), schronić się w oazie albo w dziesiątkach nadmorskich knajpek na dahabskim nabrzeżu.