grunt to dobra mapa, tym razem bylismy z czyms co bardziej mape przypominalo...dobrze ze chociaz trasy byly dobrze oznaczone. Znowu bylismy wysoko i dlugo, krotko mowiac "ostra harowka" :-) Smialismy sie ze racjonalnie patrzac to musimy miec "nierowno pod sufitem", zeby tak sie wdrapywac, schodzic, wspinac sie i przedzierac, szukac jakis jeziorek, ktore pozniej okazuja sie kaluzami... ale te widoki... sniadanie z taka panorama tez duzo lepiej smakuje....